PLAKATwyzwaniaczytelnicze 2-listopadZa nami kolejny miesiąc Wyzwań Czytelniczych. W październiku czytaliśmy książki, których akcja toczyła się w Polsce. Nadesłane prace były niezwykle porywające, nie tylko treścią ale także formą, były to listy, wiersze, piosenki, recenzje oraz komentarze. Wspaniale było je czytać. W każdej kategorii wiekowej wyróżniliśmy jedną osobę, a są to:

  • Klasy 1- 3 - Tytus
  • Klasy 4-6 - Bruno
  • Klasy 7-8 - Panda

Serdecznie gratulujemy!

A przed nami kolejne wyzwanie, w listopadzie czytamy książki, w których występują fantastyczne postacie.

Przypominamy - im więcej nadesłanych wypowiedzi o różnych książkach, tym więcej punktów. Zapraszamy do dalszej zabawy, a poniżej zamieszczamy prace wyróżnionych w październiku.

Tytus o książce „Asiunia” Joanny Papuzińskiej

Akcja dzieje się w ogarniętej wojną Polsce. Co ciekawe, główna bohaterka Asiunia i autorka Joanna Papuzińska to ta sama osoba. Autorka Opisuje okrutny świat wojny widziany oczyma dziecka. Asiunia wspomina jak jej rodzina została rozdzielona, zabrano mamę i tatę, a rodzeństwo umieszczono w różnych domach.      

Dziewczynka pamięta jak w czasie nalotów trzeba było chować się piwnicy, a wkoło wybuchały bomby. Babcia często mówiła „o, przed wojną to było inne życie”, a Asia nie umiała żadnego „przedwojnia” sobie wyobrazić, bo nie pamiętała życia przed wojną. Babcia miała powiedzenie, że zamiast się zamartwiać, "to trzeba mieć pomyślunek" i zawsze znajdywała wyjście z trudnych sytuacji.

Pamiętała też wesołą ciocię Olę, która uwielbiała rozśmieszać Aniusię, np. udając tygrysa. Tak naprawdę robiła to po to, aby dziewczynka choć na chwilkę zapomniała o  wojnie.

Historia Asiuni pokazuje nam, że nawet w najtrudniejszych momentach nie można się poddawać, bo zawsze jest nadzieja.

Bruno o książce „Nawrócony” Bolesława Prusa

Witam, cześć i czołem

O wielkim skąpcu Wam dzisiaj opowiem.

Rap „Nawrócony” Bolesława Prusa

Wszystkich Was zaraz szybko rozrusza.

Jeśli swej duszy nie chcesz spalić w piekle

Weź się za czytanie tej noweli biegle.

Nasz Pan Łukasz to drań nie byle jaki

Nie szanował ludzi i wdawał się w draki.

Razu pewnego zapadł w sen głęboki

Myślał, że zwariował, popadł w nagłe trwogi.

A gdy w tym śnie na sądzie wylądował

Zniszczonego papcia babie pożałował.

Swych dobrych uczynków za życia poszukiwał

Ale jak zwykle siebie oszukiwał.

Sam diabeł nawet wyrzucił go z piekła

Chytrusa historia go wcale nie urzekła.

Sen się zakończył i zmienił się skąpiec

Czy to na pewno jest noweli koniec?

Panda o książce „Lalkarz z Krakowa”  R. M. Romero

W ostatnie wakacje wybrałam się z mamą do Krakowa. Naszym celem była dzielnica Kazimierz. Dziś to atrakcja turystyczna dawnej polskiej stolicy, pełna zagranicznych i polskich wycieczek, ukwieconych kawiarni i restauracji, sklepików z pamiątkami oraz miejsc związanych z jej dawnymi mieszkańcami. Ci dawni mieszkańcy interesowali nas najbardziej. W Krakowie chciałam się przejść tymi ulicami, którymi chodziła Rena z tatą.

Książka R. M. Romero pod tytułem "Lalkarz z Krakowa" jest inspirowana prawdziwymi historiami ludzi w czasie II wojny światowej. Autorka miała na nią pomysł, ponieważ bardzo wzruszyła ją wizyta w muzeum w dawnym niemieckim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Książka opowiada o lalce, Karolinie, która szczęśliwie żyła w Krainie Lalek. Jednak to baśniowe i piękne królestwo, wyjęte z bajki dla dzieci, zostaje zaatakowane przez szczury. Karolina trafia do świata ludzi, gdzie spotyka lalkarza, miłego i dobrego mężczyznę, jednak bardzo samotnego. Lalkarz jest artystą, sam wykonuje piękne zabawki i sprzedaje je w swoim sklepie niedaleko krakowskiego Rynku. Cyryl, bo tak ma na imię lalkarz, ufa Karolinie i zaprzyjaźnia się z nią. Poza tym ma on czarodziejską moc, którą wykorzysta, aby w pewnym momencie pomóc przyjaciołom. Pewnego dnia lalkarz zanosi do domu klienta domek dla lalek. Klient mieszka w żydowskiej dzielnicy Krakowa na Kazimierzu. Domek jest prezentem dla Reny, która ma dziesiąte urodziny. Spotkanie szybko zamienia się w przyjaźń Cyryla i Karoliny z panem Józefem, ojcem Reny i z nią samą. Jakiś czas później do Krakowa wkraczają Niemcy i przyjaźń szybko zamienia się we wzajemne wsparcie w trudnych momentach.

Książka kończy się bardzo smutno i wzbudza dużo emocji. Podoba mi się porównanie dwóch wojen - w świecie ludzi i w Krainie Lalek. Niewinne, wiodące spokojne życie lalki, czyli ludzie, są zaatakowane przez szczury, czyli Niemców, którzy są okrutni i bezwzględni. Nie patrzą na dobro ludzi i na próżno doszukiwać się u nich dobrych cech. Historia Karoliny bardzo mnie wzruszyła. Uważam, że wszelka przemoc i bezpodstawna nienawiść są okropne. Książka była dla mnie też lekcją historii. Dowiedziałam się, co przeżyli żydowscy mieszkańcy Polski w czasie wojny i jak postępowali z nimi Niemcy.

Fundusze Europejskie dla rozwoju Lubuskiego.
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013.