Uprzejmie informujemy, iż termin nadsyłania prac konkursowych na XXII Otwarty Międzynarodowy Konkurs na Rysunek Satyryczny ph. PLASTIK został przedłużonoy!

Ze względu na pandemię koronawirusa, na całym świecie występują trudności w funkcjonowaniu transportu lotniczego i poczty. Sytuacja ta uniemożliwiła wielu rysownikom nadesłanie prac na Konkurs w przewidzianym uprzednio terminie do 31 maja 2020 r.

W związku z tymi trudnościami przedłużamy termin nadsyłania prac konkursowych do 31 lipca 2020 roku.  

PLAKATWojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze zaprasza w ramach Czwartku Lubuskiego 4 czerwca br., godz. 18.00, na promocję online tomiku wierszy „Kaczka z jabłkami” profesora Mariana Bugajskiego, językoznawcy, teoretyka komunikowania, medioznawcy, kierownika Zakładu Komunikacji Językowej na Uniwersytecie Zielonogórskim.

Moderator: prof. Małgorzata Mikołajczak

W spotkaniu uczestniczy także Beata Żyła, malarka, autorka obrazów zamieszczonych w prezentowanym tomiku. Zapraszamy!

 

 Transmisja live Facebook: 

 

Marian Bugajski – w latach 1967-1972 studiował filologię polską na Uniwersytecie Wrocławskim. Stopień doktora uzyskał na tym uniwersytecie w roku 1979, a w roku 1988 stopień doktora habilitowanego.

Od roku 1992 związany z Zielona Górą najpierw jako profesor Wyższej Szkoły Pedagogicznej, następnie jako profesor Uniwersytetu Zielonogórskiego. Tytuł profesora nauk humanistycznych otrzymał w roku 2005. Językoznawca, badacz współczesnej polszczyzny, zajmuje się także problematyką historycznojęzykową. Wydał m.in.: Językoznawstwo normatywne (Warszawa 1993), i Język w komunikowaniu (Warszawa 2006) – książki, które w zasadniczy sposób wpłynęły na kształt współczesnej lingwistyki normatywnej i jej odniesień do praktyki. Marian Bugajski jest też popularyzatorem polszczyzny i kultury języka w mediach – także w intrenecie. Jest członkiem Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk oraz przewodniczącym Komitetu Okręgowego Olimpiady Literatury i Języka Polskiego.

„Kaczka z jabłkami – wierszowany rarytas, przysmak dla tych którzy lubią gry językowe i zabawę słowem; solidna porcja rymowanego humoru oraz kryjącej się za nim poważniejszej refleksji. Taką oto niespodziankę przyszykował czytelnikom profesor Marian Bugajski.”

- prof. Małgorzata Mikołajczak

Kulturalny Rozkład Jazdy #NonStopNORWID
1 - 6 czerwca 2020

PONIEDZIAŁEK, 1 czerwca

WTOREK, 2 czerwca

ŚRODA, 3 czerwca

CZWARTEK, 4 czerwca

PIĄTEK, 5 czerwca

SOBOTA, 6 czerwca

Ponadto polecamy:

Ostatnie Wyzwanie Czytelnicze w tym roku szkolnym już za nami! Tym razem czytaliśmy książki, których bohaterowie są samodzielni. Temat został przez nas wybrany na cześć 75-tych urodzin Pippi Pończoszanki, bohaterki licznych książek Astrid Lindgren. Sto lat Pippi, wiwat samodzielność, kreatywność, przyjaźń i zabawa. Dziękujemy wszystkim, którzy w maju podjęli wyzwanie. Postanowiliśmy wyróżnić jedną wypowiedź, a jej autorką jest Blanka.

Punkty zostały rozdane, już w tym tygodniu dowiecie się, kto w tym roku szkolnym zdobył ich najwięcej i tym samym wygrał. Śledźcie uważnie  Facebooka Centrum Bibliotecznego dla Dzieci i Młodzieży Biblioteka Pana Kleksa, gdyż wszystkich zwycięzców i wyróżnionych zaprosimy już 10 czerwca po odbiór nagród :).

Konkurs jest sponsorowany przez Miasto Zielona Góra oraz Instytut Książki, bardzo dziękujemy.

Witajcie Kochani!

                W tym miesiącu zostałam w domu, jak większość ludzi na świecie. W dodatku „ Zostałam w domu z Pippi”. Jak zapewne wiecie, urocza Pippi Pończoszanka obchodzi w tym roku 75 urodziny. Ta drobna, rudowłosa dziewczynka była bardzo rezolutną i nad wyraz samodzielną osóbką.  I z tej okazji postanowiłam w majowych Wyzwaniach Czytelniczych 2 sięgnąć do książek szwedzkiej pisarki Astrid Lindgren. W jej książkach bardzo często możemy spotkać się z takimi właśnie postaciami. Po przeczytaniu trzech części przezabawnej Pippi, chwyciłam nie pierwszy już raz,  po „ Dzieci z Bullerbyn”. Mogłabym rzec, że wręcz „zasmakowałam w bibliotece” Astrid Lindgren. I o tej właśnie książce chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, zachęcając jednocześnie do głębszego przemyślenia jej wartości.

                Książka pt. „ Dzieci z Bullerbyn” to historia szóstki dzieci zamieszkujących malutką szwedzką wioskę o nazwie Bullerbyn. Akcja toczy się w latach 50. XX wieku. Dzieci są bardzo wesołe, pełne pomysłów i chęci przeżywania nowych przygód. A przy tym są bardzo zaradne. Potrafią wbrew pozorom o wiele więcej niż ich rówieśnicy mojego pokolenia. Dziś wydaje się nam niewyobrażalne, aby dzieci w wieku od 7 do 9 lat samodzielnie pokonywały godzinną drogę do szkoły. I to pieszo przez las. Dziś obowiązkowo rodzic podwozi samochodem, w najgorszym przypadku dziecko jedzie autobusem. Także zbyt wielkim wyzwaniem dla dzisiejszych dzieci jest zrobienie zakupów spożywczych w sklepie oddalonym o kilka kilometrów od własnego domu.   No może rzecz miałaby się inaczej, gdyby miały iść zakupić najnowszy model telefonu? Dzieci z Bullerbyn chadzały po zakupy z przeuroczą piosenką na ustach, nucąc: „ kawałek kiełbasy dobrze ususzony”. Te dzieci same wiedziały jakie są ich obowiązki w domu, dzisiejsze znają tylko przywileje. Trochę sarkastycznie podchodzę do dzisiejszych dzieci i młodzieży, choć sama jestem 15-latką. Z nostalgią myślę o czasach i dzieciach takich jak te z Bullerbyn.

I co najciekawsze – one każdego dnia były szczęśliwe, nie narzekały, nie marudziły i się zbytnio nie nudziły. A przy tym przede wszystkim nie goniły za rzeczami, które chciałyby mieć, lecz cieszyły się z tych już posiadanych. Choć nie było tego wiele. Zabawek prawie wcale nie miały. Dziewczynkom starczało kilka szmacianych lalek i zakładek do książek, chłopców zaś radowała kolekcja ptasich jaj. Dzieci w pokojach miały drewniane, ręcznie robione przez rodziców meble. I starczało. I było dobrze. Możecie sobie to wyobrazić?

Po co o tym wszystkim piszę, zapytacie. A no po to, aby właśnie zachęcić moich rówieśników do ponownej lektury tej książki i zadumy nad nią. Zapewne czytaliście już ją, kiedy byliście w wieku  bohaterów książki  Astrid Lindgren. Wówczas wydawała się jedynie przezabawną historią dzieciaków, które poradziły by sobie zapewne, nawet gdyby przyszło im żyć w malutkiej wioseczce bez rodziców.

Pomyślmy, czy tamtym dzieciom brakowało tego, co my mamy obecnie? Czy one były mniej szczęśliwe od nas? A czy przypadkiem nam dziś, gdzieś w gonitwie nas wszystkich : rodziców za dobrze płatną pracą, młodzieży zapatrzonej w rankingi szkół i biorących udział w „gonitwie szczurów” od najmłodszych lat oraz dzieciaczków z głowami pochylonymi nad telefonami z zombie oczami, coś nie umknęło? Myślę, że wręcz to właśnie teraz, coraz częściej młodzi ludzi są mniej zaradni i samodzielni niż wcześniej. Pomimo wszystkich otaczających nas udogodnień i atakującej technologii. A może to ona nas zgubiła i pozbawiła dziecięcej radości i twórczości?

Młodzi czytelnicy – przeczytajcie tę książkę dla zabawy, Ci trochę starsi dla zadumy. Zobaczmy jak niewiele czasu minęło, a jak wiele się zmieniło. Przeczytajcie dla przestrogi, jeszcze jest czas, aby wziąć się za siebie, aby być ambitnym, aby nie być życiowym kaleką.

                Drogie Koleżanki i  koledzy, w tych obecnych trudnych czasach zdalnego nauczania i tym samym wielu trudów, spróbujcie te nadchodzące wielkimi krokami zasłużone wakacje spędzić podobnie jak szwedzkie dzieci.  A może i Wy znajdziecie swoje Bullerbyn…

- Blanka 

logo-zielona-góra-czarne

dkk 2018 rgbZESTAW MKiDNNPRCIK

MĄKOSA - PLAKATWojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze zaprasza w ramach Czwartku Lubuskiego 18 czerwca br., godz. 18.00, na promocję najnowszej powieści Zofii Mąkosy Dolina nadziei - 3. tomu z cyklu Wendyjska winnica.  Spotkanie z pisarką i publicystką, dwukrotną laureatką Lubuskiego Wawrzynu Literackiego (2017 i 2019), prowadzić będzie Eugeniusz Kurzawa.

 

Transmisja live Facebook:

 

Zofia Mąkosa – urodziła się w Kargowej, dzieciństwo spędziła w Chwalimiu. Obecnie jedna z najpopularniejszych lubuskich pisarek. Publikowała artykuły w lokalnej prasie. Jest emerytowaną nauczycielką historii i wiedzy o społeczeństwie. Na historię patrzy jak na źródło wiedzy o przeszłości i teraźniejszości. Czytanie książek to jej największa pasja, zawsze też lubiła pisać. Zadebiutowała powieścią Cierpkie grona, epicką opowieścią z czasów wojny o rodzinnych więzach, sile miłości i determinacji kobiet. W 2017 roku została nominowana do Nagrody Literackiej im. Andrzeja K. Waśkiewicza. Dwukrotna laureatka Lubuskiego Wawrzynu Literackiego (2017 i 2019). Szczęśliwa żona, matka trójki dzieci oraz babcia. To właśnie rodzina daje jej poczucie spełnienia w życiu.

Kiedy kilka lat temu posadziłam na stołku Martę Neumann i kazałam jej obierać ziemniaki, nie przypuszczałam, że tak mało efektowna scena stanie się początkiem trylogii liczącej ponad tysiąc stron (...)

W trzeciej części "Wendyjskiej winnicy" wybrałam się do okupowanych Niemiec, państwa ukaranego za straszliwe zbrodnie i wywołanie wojny — największej i najtragiczniejszej w dziejach ludzkości.

pisze Zofia Mąkosa w posłowiu do swojej najnowszej powieści.

 

Fundusze Europejskie dla rozwoju Lubuskiego.
Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013.